Rzucam palenie - pustka, tzw. uzależnienie psychiczne, bycie narkomanem

Czy aby ta nagÅ‚a pustka po miesiÄ…cu czy dwóch niepalenia nie jest po prostu wynikiem braku narkotyku? ..a nie jak mówi wiÄ™kszość - efektem tzw. “uzależnienia psychicznego”?

No bo po jakim czasie, przepraszam, brak (dostarczanej przez dÅ‚ugie lata) nikotyny przestaje dawać siÄ™ we znaki w sferze psychicznej? Po jakim czasie można być PEWNYM, że “zostaje mi tylko uzależnienie psychiczne”, które nie ma nic wspólnego z dziaÅ‚aniem tudzież brakiem nikotyny?

CoÅ› mi siÄ™ wydaje, że obie sprawy sÄ… Å›ciÅ›le ze sobÄ… zwiÄ…zane i efekty psychiczne sÄ… w zasadzie tak jakby echem fizycznego gÅ‚odu narkotykowego. Echem “wysokopoziomowym”, w Å›wiadomoÅ›ci. Echem interpretowanym przez każdego jak mu pasuje …ale zawsze wiążącym siÄ™ z uczuciem pustki - jedyne znane dziaÅ‚anie nikotyny na psychikÄ™.

Wydaje mi się, że te wszystkie początkowe efekty (bardzo widoczne i odczuwalne) typu ból głowy, pomieszanie z poplątaniem, nerwy itp są wynikiem mocnych zaburzeń chemicznych - blokowane dotąd enzymy startują, cośtam przestaje być produkowane - no fabryka chemiczna się przestawia. Ale to wszystko mija po jakimś czasie. Reguluje się lepiej lub gorzej i robi się spokój.

Tylko że ten spokój jest na moje POZORNY. Ludzie mówiÄ… wtedy, że “uzależnienie fizyczne minęło”, a ja uważam że nie może być to prawdÄ…(!) Nigdy nie uwierzÄ™ w to, że ciaÅ‚o ludzkie przez 2-3 tygodnie jest w stanie CAÅ?KOWICIE “zapomnieć” o kilkunastu latach palenia - o tych wiadrach nikotyny, smoÅ‚y i caÅ‚ej menażerii chemikaliów, które byÅ‚y weÅ„ Å‚adowane. Wszyscy wiemy, że nikotyna jest jednym z najbardziej uzależniajÄ…cych narkotyków - ponoć bardziej uzależnia niż heroina. I co? Po trzech tygodniach moje ciaÅ‚o ma już być wolne od wszelkich efektów dziaÅ‚ania nikotyny? …he he ..dobre

PrÄ™dzej zgodzÄ™ siÄ™ z tezÄ…, że podziaÅ‚ na uzależnienie fizyczne i psychiczne wynaleziony zostaÅ‚ przez ludzi, którzy sprzedajÄ… “nikotynowe Å›rodki zastÄ™pcze” — no bo przecież “żujÄ…c gumy rzucasz palenie w dwóch krokach” - najpierw psychiczne potem chemiczne uzależnienie zwalczasz (czy jakoÅ› na odwrót). Przecież bez tego podziaÅ‚u nijak nie da siÄ™ uzasadnić sensownoÅ›ci kupowania gum zawierajÄ…cych narkotyk który chce siÄ™ zwalczyć! :)

WracajÄ…c do PUSTKI, która nagle nas po miesiÄ…cach dopada, to ja definiujÄ™ jÄ… sobie jako wspomniane echo — echo czegoÅ›, co odcisnęło siÄ™ prawdopodobnie już na zawsze w naszych organizmach — na najgłębszym, fizyczno-chemicznym poziomie. KilkanaÅ›cie lat zażywania nikotyny to coÅ› jak bomba atomowa — Å›lady po eksplozji wychodzÄ… w różnej postaci jeszcze po wielu, wielu latach, chociaż “normalne” efekty uboczne już dawno zniknęły i każdy o bombie zapomniaÅ‚.

To, że tej pustki nie czujemy non-stop jest wynikiem zapewne czegoś co się nazywa progiem świadomości. W skrócie - nie ciągle czujemy że oddychamy, idąc nie myślimy o chodzeniu itp. Generalnie więcej rzeczy nie czujemy niż czujemy - gdyby było inaczej to byśmy zwariowali od razu.

Po miesiÄ…cu FIZYCZNY głód nikotynowy raz na jakiÅ› czas “wskakuje do Å›wiadomoÅ›ci” bo jest wzmacniany tudzież budzony przez jakiÅ› dodatkowy czynnik, a ten czynnik to już jest sprawa osobnicza jak mi siÄ™ wydaje. Przekonany jednak jestem, że czynnik ten również ma naturÄ™ chemicznÄ… - kierujÄ™, główkujÄ™, jestem najedzony, wÅ‚aÅ›nie wstaÅ‚em itp - to sÄ… sytuacje, które jak mi siÄ™ wydaje sÄ… opisywalne medycznie/chemicznie.

PodsumowujÄ…c powyższe — uważam, że nie istnieje samodzielny byt o nazwie “uzależnienie psychiczne”. Dla mnie termin ten co najwyżej opisuje zestaw objawów, które czÅ‚owiek czuje w momencie wzmocnienia uÅ›pionego (nieÅ›wiadomego) FIZYCZNEGO gÅ‚odu narkotykowego …który najprawdopodobniej zostaje “w palaczu” do koÅ„ca jego dni.

Uważam, że o wiele sÅ‚uszniej jest mówić o “zwykÅ‚ym”, “pojedynczym”, fizycznym gÅ‚odzie NARKOTYKOWYM. Może jest to trudniejsze niż zwykÅ‚e wywody o uzależnieniu psychicznym i fizycznym, które mija po dwóch tygodniach, no ale nieÅ‚atwo jest przyznać siÄ™ przed sobÄ…, rodzinÄ… i znajomymi, że jest siÄ™ NARKOMANEM. Tak, ni mniej ni wiÄ™cej tylko NARKOMANEM (tak siÄ™ wÅ‚aÅ›nie nazywa ludzi uzależnionych od narkotyków bez wzglÄ™du na ich nazwÄ™).

Dlaczego tak jest słuszniej? Nie tylko ze względu na to, że wydaje się to być bliższe prawdy, ale też dlatego, bo wtedy rzucając palenie człowiek nie traci energii na walkę z wiatrakami, teoriami, mitami i domysłami - swoimi i cudzymi. Sytuacja staje się jasna i prosta. Po prostu rzuca narkotyki, powraca do życia i każdą myśl o papierosie traktuje jako myśl o narkotyku. Przecież taka właśnie jest prawda!!!!

ZachciaÅ‚o mi siÄ™ palić przy porannej kawce? Chce mi siÄ™ zapalić przy komputerze albo w samochodzie? Czemu!? BO MIESIÄ„C TEMU BRAÅ?EM JESZCZE NARKOTYKI KTÓRE NADAL WE MNIE DZIAÅ?AJÄ„! WIEM JEDNAK, Å»E JAK ZAPALĘ TO POWRÓCĘ ZNOWU W TEN RYNSZTOK, A NIE CHCĘ TEGO!! JESTEM PRZECIEÅ» NORMALNYM CZÅ?OWIEKIEM A NIE NARKOMANEM!!

Nikotyna uzależnia FIZYCZNIE w odróżnieniu np. od THC, ale w spoÅ‚eczeÅ„stwie to wÅ‚aÅ›nie miÅ‚oÅ›ników trawki nazywa siÄ™ narkomanami. Ze wzglÄ™du na różne mody w przeszÅ‚oÅ›ci i prawie zerowe “efekty zewnÄ™trzne” brania nikotyny, ludzie od niej uzależnieni sÄ… tolerowani przez spoÅ‚eczeÅ„stwo, a sam narkotyk ma aprobatÄ™ systemu bo można na nim zarobić. System prÄ™dzej czy później zacznie jednak (sÅ‚usznie) nazywać palaczy papierosów NARKOMANAMI i zdelegalizuje nikotynÄ™, bo już widać że wspieranie palenia siÄ™ po prostu nie opÅ‚aca na wielu pÅ‚aszczyznach.

ProponujÄ™ pomyÅ›leć racjonalnie i popracować nad tym, żeby (wbrew otoczeniu, systemowi i specjalistom od rzucania palenia (którym ktoÅ› pÅ‚aci)) nazwać siÄ™ NARKOMANEM. To stawia sprawÄ™ wÅ‚asnego palenia na ostrzu noża. Albo rybka albo pipka, za przeproszeniem …chyba każdy kto kilka razy już rzucaÅ‚ wie, że wÅ‚aÅ›nie tak ta sytuacja wyglÄ…da.
Nazwać rzeczy po imieniu zawsze warto. To oszczędza energię.

Ja rzucam już chyba czwarty raz. Mam 31 lat, a palić zacząłem jakieś 15 lat temu w liceum.

Oczywista oczywistość i jedyna prawda jest taka, że głód nikotynowy po pierwszym papierosie zaspokoić można tylko i wyłącznie kolejnym papierosem …z nikotynÄ….

..albo gumÄ…/plastrem/.. ..z nikotynÄ… (albo ekwiwalentem)

..bo jak to jest, że jak siÄ™ weźmie takÄ… gumÄ™, to od rÄ™ki mijajÄ… m.in. wszelkie objawy “uzależnienia psychicznego”? :)

Niech mi to ktoś wytłumaczy.

jestem narkomanem, walczÄ™,

Maciek

…koÅ„czÄ™, lecÄ™, przepraszam, musiaÅ‚em

(tym razem) Nie palę już 11 dni (+ 00g35m45s).
Ilość niewypalonych papierosów: 198.
Będę żyć dłużej o 1 dzień (+ 12g22m55s)!
Zaoszczędzone pieniądze: 66,97 zł!
(Programik RzućPalenie wyręczy Cię w takich rachunkach:) )

Leave a Reply